Piosenka Tygodnia

niedziela, 27 grudnia 2015

Rozdział VIII

Rozdział VIII

Perspektywa Arissy:

Arissa była w jakimś dziwnym miejscu..., coś a'la Bunkier, czy jakieś inne pomieszczenia o tym samym wyglądzie. Siedziała na lodowatej ziemi, a przed nią stał..., o cholera. Przed nią stał SpringTrap. Chyba wiedział, że jest przerażona, bo wykrzywił swoje usta, w uśmiech szaleńca.
- Ha, ha- zaśmiał się bez krzty rozbawienia. - I co? Kto teraz obroni naszą słodką, biedną Arissę? Hm...? Nikt! Ha, ha! - krzyczał, równocześnie się ze niej śmiejąc. Arissa nie została mu dłużna, i odpowiedziała.
- Ha, ha. Dla twojej wiadomości, IMBECYLU, nie potrzebuję ochrony. Mogę Cię powalić JEDNYM ciosem! - wcale nie potrafiła, ale nie dawała mu szans na wygraną.
- Mhm, akurat. Słoneczko..., jak nie ma przy tobie Roxy, jesteś BEZSILNA, i każdy o tym wie. - potem zacmokał trzy razy.
-Masz nieświeże informacje- odpowiedziała mu, i również zacmokała trzy razy.
Nagle do pokoju wszedł... ughm (przełyka powietrze) Golden Freddy. 

...HEJ...
Chciałam Was serdecznie przeprosić, za tak duży brak aktywności, ale był to dla Nas trudny czas. Jednakże powracamy (przynajmniej ja :') ) i to aż do końca tej historii FF (fanfiction)
~ Aris <3

czwartek, 25 czerwca 2015

Hejka...

Cześć..., długo mnie tu nie było, co? :) 
Przepraszam was, za tak długą nie obecność, ale te kilka tygodni były dla mnie trudnymi tygodniami..., zbyt dużo nauki ( nie wiem czy wiecie, ale w Niemczech wakacje zaczynają się dopiero 26 lipca c: :) ) i przez czerwiec wciąż będę mieć :( . Natomiast jest Roksana i Monika, które wam czas umilą..., więc tak, co by tu jeszcze napisać? Ahh..., no tak! Życzę wam dobrze udanych wakacji ~Aris:*

Rozdział 7

Rozdzial 7
Perspektywa Mangle:
Siedziałam na scenie i czytałam książkę. Przede mną spał Foxy. Nagle usłyszałam, że ktoś wchodzi do pokoju więc zerknełam na drzwi. Zauważyłam tam Toy Roxy, a obok niej Arisse. Chociaż to trochę było dziwne ponieważ Arissa powinna być z Roxy.
- Mangle choć tu.- Zawołała mnie szeptem.
- Dobrze. Już idę.- Odpowiedziałam jej. Po tym wstałam powoli aby nie obudzić Foxy'ego. Bo wiecie jak ktoś obudzi Foxy'ego to wpada w wielką złość. Gdy już byłam koło Toy Roxy poszliśmy do drugiego pokoju i zaczeliśmy rozmawiać.
- Co się stało? Dlaczego Arissa nie jest z Roxy?- Spytałam zaciekawiona.
- Roxy została porwana przez Golden Freddy'ego i dlatego Arissa jest teraz ze mną. - Odpowiedziała z poważną miną.
- To straszne! I co teraz mamy zrobić? Za niedługo przyjdzie nowy strażnik! - Powiedziałam przerażona.
- Wiem. Musimy gdzieś ją ukryć pomożesz mi?- Zapytała mnie.
- Dobrze. - Odpowiedziałam i poszliśmy po tajemnie szukać schronienia dla Arissy.
Perspektywa Roxy:
W końcu przecięłam te sznury myślałam, że nie puszczą ale jednak. Gdy podeszłam do drzwi usłyszałam czyjeś kroki więc weszłam w ścianę i obserwowałam. Nagle ktoś wszedł do pokoju. Staną w świetle i zaczął coś mówić ale przestał gdy zauważył, że mnie nie ma, więc wzięłam znienacka go od tyłu i go mocno uderzyłam moim nożem. Po tym jak upad na ziemię zorientowałam się, że to jest SpringTrap. Jak się już dowiedziałam kto to, wybiegłam z pokoju i poszłam szukać Toy Roxy i Arisse.
Perspektywa Arissy:
Szłam przez ciemne korytarze. Toy Roxy rozglądała się dookoła gdzie by mnie schować. Popatrzyłam się w prawo i zobaczyłam, że coś śmignęło niedaleko w drugim korytarzu. Po czerwonym kolorze i nożyku poznałam, że to na pewno musi być Roxy. Pobiegłam w stronę drugiego korytarza, a Toy Roxy i Mangle krzyczały:
- Arissa! Wracaj!- Ale nie chciałam wracać. Nagle potknęłam się o coś nie wiem o co. Patrzę przed siebie i widzę SpringRoxy.
Ze strachu straciłam kontrole nad swoimi nogami i nie mogłam wstać. Po kilku chwilach widzę tylko ciemność i słyszę krzyki Toy Roxy oraz Mangle.
Perspektywa SpringRoxy:
Złapałam w końcu Arisse teraz muszę pójść tylko posadzić ją w pokoju tam gdzie siedzi Roxy. Gdy doszłam na miejsce widziałam tylko leżącego na ziemi SpringTrap'a. Pomogłam mu wstać a on mi wszystko opowiedział jak Roxy go wykiwała. Posadziłam Arisse przy ścianie i pobiegłam szukać Roxy. Teraz będzie trudno ją znalźć.

Nareszcie napisałyśmy rozdział 7 i jesteśmy z tego dumne ponieważ bardzo długo się nad tym rozdziałem męczyliśmy.


poniedziałek, 15 czerwca 2015

Historia Marionetki WYMYŚLONA


Była dziewczyna o imieniu Klaudia.
Kiedyś miała dużo przyjaciół , miała szczęśliwe życie . Rodzice na których zawsze mogła liczyć , ale pewnego dnia czar prysł ...
Przyjaciele odwrócili się od niej , zaczęli ją obrażać ... Do tego kłótnia z rodzicami .
Klaudia miała już dosyć tego wszystkiego . Dużo rysowała szczególnie na rękach .
Zamknęła  się w sobie , cierpiała, bardzo była samotna , smutna i przygnębiona .
Nadszedł kolejna noc , kolejna samotna noc .
Długo płakała . Jej rodzice zauważyli że pogorszyła się w nauce , bardzo im się to nie spodobało .
Weszli do jej pokoju i zaczęli krzyczeć ...
Gdy już wyszli Klaudia uciekła z domu chciała się zabić , skoczyć z mostu ,
gdy już   była na moście usłyszała dziwne szepty :
Chodź do nas , dołącz do nas ...
Ponieważ była niedaleko pizzeria to poszła do niej .
Drzwi otworzyły się same , Klaudia weszła nagle poczuła ogromny ból , dziwny zapach .
Ale nie zwróciła na to szczególnej uwagi . Zobaczyła pudełko przypominające prezent , znów usłyszała czyiś głos mówiący : wskocz . wskoczyła do niego .  popatrzyła na swoją rękę a tam napis
 YOU . Miała zakrwawioną rękę . nagle usłyszała przeraźliwe krzyk kobiety  i śmiech dzieci .
Klaudia popatrzyła się zza pudełka a tam freddy i inne animatroniki zmierzające w  jej stronę .
Zobaczyła ciemność i pioseneczkę która grała i grała cały czas ... bez końca .
Okazało się że , gdy weszła do pizzeri coś ją zaatakowało i wsadziło do kostiumu , nikt ciała nie widział  
Marionetka cały czas czuwa ...  
Mam nadzieje że się spodobało :33 jak ktoś chce więcej takiego typu '' historii '' pisać ;))
POZDRAWIAM
[ Technik ] Cia$teczko <33