ROZDZIAL 6
Perspektywa
Arissy:
W końcu
znalazłam się w jasnym pokoju i mogłam bardziej się przyglądnąć animatronikowi
podobnego do Roxy.
- Kim ty
jesteś? - Pytam zdziwiona.
- Jestem
Toy Roxy, miło mi. - Odpowiada z lekkim rozbawieniem w głosie.
- Roxy mi
mówiła abym...- Odpowiadam. Lecz nie kończę bo Toy Roxy mi przerwała.
- Wiem abym
cię gdzieś ukryła przed Golden Freddy'm do puki nie przestanie węszyć z swoją
małą grupą. - Dokończyła zdanie.
- A ty skąd
to wiesz?- Pytam jeszcze bardziej zdziwiona niż wcześniej.
- Ponieważ
Roxy przeczuwała, że tak będzie i mnie poinformowała wcześniej.- Mówi już
trochę poważniej
- Aha! -
odpowiadam rozczarowana - A mnie nic nie powiedziała. Dlaczego?
- Ponieważ,
nie chciała cię straszyć. - powiedziała i się odwróciła w stronę drzwi do
pokoju Mangle.
- Choć.
Zobaczymy gdzie cię mogę ukryć.-mówi do mnie
- Ok.-
mówię to i biegnę do niej.
Perspektywa Roxy:
Siedziałam na podłodze oparta o ścianę i od czasu do czasu zerkałam na
zegar wiszący nad drzwiami. Nagle wszedł do pokoju Golden Freddy i się spytał.
- Wygodnie Ci? - Popatrzył się na mnie ale ja odwróciłam głowę na bok.
Podszedł do mnie i zdejmując z moich ust taśmę, która nie pozwalała mi mówić.
Znów odwróciłam głowę na bok bo nie chciałam go nawet widzieć.
- Wiem, że masz na mnie focha.- Powiedział ze odrobiną smutku w glosie.
Odwróciłam głowę w stronę Golden Freddy'ego i powiedziałam.
- A żebyś wiedział. Dlaczego ty to robisz? - Spytała się trochę
przerażona i jednocześnie zła.
- Ponieważ jestem tak zaprogramowany.- Odpowiedział
- A dlaczego w ogóle mi ściągnąłeś taśmę z ust? - Spytałam już bardziej
zdziwiona i zła.
- Ponieważ Cię... Bardzo lubię.- Oznajmił i wyszedł z pokoju
zatrzaskując drzwi. Byłam w wielkim szoku po tym jak Golden Freddy powiedział,
że mnie bardzo lubi a w tej długiej przerwie po między Cię a Bardzo nie chce
wiedzieć co tam miało być. Nagle sobie przypomniałam, ze posiadam bardzo ostry
nóż, więc zaczęłam ciąć sznurek.
Perspektywa Golden
Freddy'ego:
Nie chciałem powiedzieć Roxy co tak naprawdę do niej czuje więc tylko
jak powiedziałem "Bardzo lubię" wyszłem z pokoju najszybciej jak
potrafiłem a trzasnąłem drzwiami niechcący. Teraz czeka mnie naprawdę ciężka
robota bo muszę odnaleźć Arisse, a jak słyszałem gdy Roxy krzyczała przed tym
jak ją złapałem i uwięziłem aby uciekła do Toy Roxy, a ona umie idealnie kryć
siebie i innych więc musze zacząć szukać.
