Piosenka Tygodnia

wtorek, 26 maja 2015

Rozdział IV

Rozdział 4
Oczami Arissy
Znalazłam się w końcu w swoim przytulnym domku dla lalek, a Roxy na swojej scenie z mikrofonem. Nagle zauważyłam , że Roxy się ruszyła i zbiegła ze sceny i popadła w gonitwę..., tak samo jak Foxy hm... , dziwne coś mi się tu nie zgadza. Pomyślałam ,że też się ruszę i zobaczę o co chodzi. Ponieważ Roxy nauczyła mnie, jak pozostać niewidocznym.
~Roxy! - wołam ją a tyle ile mój robo głos mi pozwala.
I nagle Roxy przestała biec stanęła i odwróciła się do mnie na pięcie. Gdy mnie zobaczyła wytrzeszczyła swoje robo oczy i patrzyła w głąb moich. Stałyśmy tak chyba z pięć minut i wtedy Roxy odzyskała rezon.
~Co ty tu robisz!- mówiła, nie, nie nawet można powiedzieć , że krzyczała.
~No..., ja..., ja...- jąkałam się bo nie wiedziałam co powiedzieć- ja nie wiem co tutaj robię, już wracam na swoje miejsce.
Powiedziałam to i opuściła głowę w dół i wróciłam na swoje miejsce.
~Arissa!- zawołała Roxy.
~Tak?- mówię troszeczkę nie pewnie, eh...teraz czeka mnie ochrzan , za to , że wyszłam bez pozwolenia.
~Już nic, pogadamy jak wrócę. - mówi Roxy i wtedy nagle jak by mi czytała w myślach- i nie bój się nie dostaniesz ochrzanu.- mówi spokojniej i nawet z lekkim rozbawieniem w głosie. Od razu na mojej mordce pojawił się szeroki uśmiech i w ten jakby nic się nie stało w podskokach wróciłam do mojego domku.
Perspektywa Roxy
Gdy Arissa już poszła na swoje miejsce, to znowu zaczęłam biec. Wpadłam jak burza do pokoju gdzie byli wszyscy prócz Arissy.
~To są jakieś jajca, czy co?!- krzyczę zdyszana na nich.-ona nigdy, ale to prze nigdy nie miała rodzeństwa!
~Och Roxy wiemy, że to jest szok, ale spójrz na te zdjęcie podobny do Arissy nieprawdaż?- pyta się mnie Old Freddy. I podaje mi zdjęcie
~ Och dawaj to.- rozkazuję mu.
~I czyż on nie jest do niej podobny?-pyta się Balloon Boy.
~Nie..., nie to nie możliwe , to nie jest prawda... - mówię zapłakanym tonem.
~Ale to jest prawda i..., i wiesz , że ja jako Animatronik muszę go zabić.- mówi złym tonem Golden Freddy.
~NIE...,NIGDY! NIE TKNIESZ GO NAWET PALCEM, BO TEGO POŻAŁUJESZ!- mówię i nagle..., wybiegam jak poparzona i po drodze „niechcący”(czujecie ten sarkazm) wyważyłam drzwi.
Perspektywa Marionetki
~Och jeszcze zobaczymy.- mówi Golden Freddy rozgniewany.
Eh... biedna Roxy, ale najgorzej się będzie mieć Arissa jak się o tym dowie, przecież to jeszcze dziecko.
~Golden a może tylko jego oszczędzimy co?- pyta Toy Bonnie. I nagle..., staję się coś strasznego Golden Freddy uderzył w twarz Toy Bonniego. Wszystkim, aż zaparło dech w piersiach.
~Nie...,nikogo nie będziemy już oszczędzać – powiedział to i wyszedł z pokoju rozgniewany.
Perspektywa Arissy
Nagle zauważyłam , że Roxy biegnie wściekła i rozpłakana i chowa się za kurtyną. Gdy podeszłam do niej, wtedy popatrzyła się na mnie i mnie przytuliła, nagle poczułam dwie krople na swoim ramieniu i gdy się przyjrzałam zobaczyłam , że to są łzy..., wnet spojrzałam na Roxy i okazało się , że to były jej łzy.
~Roxy co się stało?- pytam półgłosem.
~N...Nie, nic się stało, po prostu się rozkleiłam


No i jest rozdział czwarty :D jesteśmy z siebie dumne.
~A dlaczego jesteście z siebie dumne?
~Bo dwa rozdziały po rząd! YaY :D !
Tak moi mili dwa rozdziały w jednym dniu ja i Roksana jesteśmy z siebie dumne :D i zmęczone. xD ~ Aris :*
Kilka słów od Roxy
Dzięki wielkie, że wchodzicie na nasz blogi, zostawiajcie komentarze i życzę wam miłego czytania Roxy Animatronik <3

Ps. Czytasz to zostaw po sobie jakiś ślad <3




Rozdział III

Rozdział 3
Wbiegłam jak poparzona do kuchni gdzie była już Toy Chica...i Old Chica?
O matko! Chica wygląda jakby właśnie wyszła z miksera , kto ją tak zniszczył? Nieważne myśl o pizzy...,myśl o piz..., ja nie potrafię czy Chica..., Chica płacze? Ale dlaczego? Czemu płacze, może ją zapytam?
Okey ma się tylko jedno życie, raz kozie śmierć. Ohh boję się jej zapytać czemu płacze.

Em... Chica? Jeżeli mogę się spytać, czemu płaczesz? - pytam ,
właściwie to piszczę ze strachu , że na mnie na krzyczy.

Co..., a tak bo dzisiaj rano przejrzałam się w lustrze..., i zobaczyłam jak
mnie zniszczono? Wydarli ze mnie wszystkie części i oddali je Toy Chice.- mówi zapłakana Old Chica.
Przecież już Ci mówiłam, przepraszam ja nie chciałam, żeby to się tak skończyło.- mówi zatroskana Toy Chica i jednocześnie klepie Old Chice po plecach.

Te... , Toy Chica jest jeszcze pizza?- mówię smutnym głosem , a wszyscy się na mnie patrzą jak na wybryk natury- No co? Jestem głodna... no okey , wybaczcie wiem to nie było na miejscu. -Mówię i jednocześnie wyrzucam łapki do góry w geście poddania.

*Dwadzieścia minut później*
Perspektywa Roxy
Gdy Arissa zjadła obiecaną jej pizze, wzięłam ją za łapkę i pomogłam jej się przygotować do atakowania strażnika nocnego. Następnie umieściłam ją w innym pokoju i kazałam jej stać nieruchomo, potem gdy strażnik, gdy strażnik przełączył na inną kamerę, ja krzyknęłam do Arissy , żeby szybko przybiegła do mnie.
~Arissa! Szybko do mnie!- mówię.
~Dobrze, dobrze już idę nie krzycz tak.- mówi znudzona i podchodzi do mnie. Wtem strażnik usłyszał ,że ktoś podszedł do drzwi gdy zaświecił zobaczył mnie wystającą z podłogi, następnie zobaczył Arisse i automatyczne zamknął drzwi. Przez szybę widziałam , że strażnik był przerażony, więc kopnęłam mu jeszcze w drzwi i..., i wtedy spadł z krzesła.(zrobiłam to dla zabawy , żeby Arissa miała ubaw). Nagle patrzę a Arissa leży na plecach na ziemi i płacze ze śmiechu.
Perspektywa Old Chici
Choć strasznie się bałam swojego wyglądu, jednak postanowiłam się ruszyć i gdy chciałam stanąć w oknie..., zobaczyłam jakąś małą postać leżącą na ziemi. Dopiero po kilku sekundach zorientowałam się , że to..., Arissa? Więc spytałam się jej

~Em..., Arisso? Czy coś Ci dolega?- pytam się z lekkim zdziwieniem w głosie. Nagle zza jej pleców wyłania się Roxy i patrzy na rozbawioną Arisse.
~Już się ubawiłaś?- pyta z rozbawieniem Roxy.
Arissa podnosi się z ziemi mówi.
~Tak Roxy możemy iść. - odpowiada Arissa wycierając swoją łapką mokre od łez ( oczywiście ze śmiechu) swoje błękitne oczka.

Chwilkę później
Po drodze gdy Roxy i Arissa szły na swoje miejsca , Roxy zauważyła, że już jest czwarta rano, szybkim krokiem wróciłyśmy na swoje miejsca.


Hejka tu Aris i Roxy (tak wiem ,że na pisałam „Roxy” ale to dlatego , że gadałyśmy i jednocześnie pisałyśmy ten rozdział :D i od Roki macie taką minkę ---> xD ) jak się wam podoba rozdział trzeci??? Bo przyznam się wam , że mi się go super pisało była taka beka xD
Teraz kilka słów od Roxy
Siema, mam nadzieję, że będzie się wam dobrze czytało nasze rozdziały, miałyśmy taki ubaw gdy zaczęłyśmy go pisać xD życzę miłego czytania. Za niedługo spróbuję napisać coś o sobie ~Roxy Animatronik <3 i Aris :*

Ps. Czytasz komentuj :* xD <3