Piosenka Tygodnia

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Historia Marionetki WYMYŚLONA


Była dziewczyna o imieniu Klaudia.
Kiedyś miała dużo przyjaciół , miała szczęśliwe życie . Rodzice na których zawsze mogła liczyć , ale pewnego dnia czar prysł ...
Przyjaciele odwrócili się od niej , zaczęli ją obrażać ... Do tego kłótnia z rodzicami .
Klaudia miała już dosyć tego wszystkiego . Dużo rysowała szczególnie na rękach .
Zamknęła  się w sobie , cierpiała, bardzo była samotna , smutna i przygnębiona .
Nadszedł kolejna noc , kolejna samotna noc .
Długo płakała . Jej rodzice zauważyli że pogorszyła się w nauce , bardzo im się to nie spodobało .
Weszli do jej pokoju i zaczęli krzyczeć ...
Gdy już wyszli Klaudia uciekła z domu chciała się zabić , skoczyć z mostu ,
gdy już   była na moście usłyszała dziwne szepty :
Chodź do nas , dołącz do nas ...
Ponieważ była niedaleko pizzeria to poszła do niej .
Drzwi otworzyły się same , Klaudia weszła nagle poczuła ogromny ból , dziwny zapach .
Ale nie zwróciła na to szczególnej uwagi . Zobaczyła pudełko przypominające prezent , znów usłyszała czyiś głos mówiący : wskocz . wskoczyła do niego .  popatrzyła na swoją rękę a tam napis
 YOU . Miała zakrwawioną rękę . nagle usłyszała przeraźliwe krzyk kobiety  i śmiech dzieci .
Klaudia popatrzyła się zza pudełka a tam freddy i inne animatroniki zmierzające w  jej stronę .
Zobaczyła ciemność i pioseneczkę która grała i grała cały czas ... bez końca .
Okazało się że , gdy weszła do pizzeri coś ją zaatakowało i wsadziło do kostiumu , nikt ciała nie widział  
Marionetka cały czas czuwa ...  
Mam nadzieje że się spodobało :33 jak ktoś chce więcej takiego typu '' historii '' pisać ;))
POZDRAWIAM
[ Technik ] Cia$teczko <33

niedziela, 31 maja 2015

Rozdział 6

ROZDZIAL  6
Perspektywa Arissy:
W końcu znalazłam się w jasnym pokoju i mogłam bardziej się przyglądnąć animatronikowi podobnego do Roxy.
- Kim ty jesteś? - Pytam zdziwiona.
- Jestem Toy Roxy, miło mi. - Odpowiada z lekkim rozbawieniem w głosie.
- Roxy mi mówiła abym...- Odpowiadam. Lecz nie kończę bo Toy Roxy mi przerwała.
- Wiem abym cię gdzieś ukryła przed Golden Freddy'm do puki nie przestanie węszyć z swoją małą grupą. - Dokończyła zdanie.
- A ty skąd to wiesz?- Pytam jeszcze bardziej zdziwiona niż wcześniej.
- Ponieważ Roxy przeczuwała, że tak będzie i mnie poinformowała wcześniej.- Mówi już trochę poważniej
- Aha! - odpowiadam rozczarowana - A mnie nic nie powiedziała. Dlaczego?
- Ponieważ, nie chciała cię straszyć. - powiedziała i się odwróciła w stronę drzwi do pokoju Mangle.
- Choć. Zobaczymy gdzie cię mogę ukryć.-mówi do mnie
- Ok.- mówię to i biegnę do niej.
 Perspektywa Roxy:
Siedziałam na podłodze oparta o ścianę i od czasu do czasu zerkałam na zegar wiszący nad drzwiami. Nagle wszedł do pokoju Golden Freddy i się spytał.
- Wygodnie Ci? - Popatrzył się na mnie ale ja odwróciłam głowę na bok. Podszedł do mnie i zdejmując z moich ust taśmę, która nie pozwalała mi mówić. Znów odwróciłam głowę na bok bo nie chciałam go nawet widzieć.
- Wiem, że masz na mnie focha.- Powiedział ze odrobiną smutku w glosie.
Odwróciłam głowę w stronę Golden Freddy'ego i powiedziałam.
- A żebyś wiedział. Dlaczego ty to robisz? - Spytała się trochę przerażona i jednocześnie zła.
- Ponieważ jestem tak zaprogramowany.- Odpowiedział
- A dlaczego w ogóle mi ściągnąłeś taśmę z ust? - Spytałam już bardziej zdziwiona i zła.
- Ponieważ Cię... Bardzo lubię.- Oznajmił i wyszedł z pokoju zatrzaskując drzwi. Byłam w wielkim szoku po tym jak Golden Freddy powiedział, że mnie bardzo lubi a w tej długiej przerwie po między Cię a Bardzo nie chce wiedzieć co tam miało być. Nagle sobie przypomniałam, ze posiadam bardzo ostry nóż, więc zaczęłam ciąć sznurek.
Perspektywa Golden Freddy'ego:
Nie chciałem powiedzieć Roxy co tak naprawdę do niej czuje więc tylko jak powiedziałem "Bardzo lubię" wyszłem z pokoju najszybciej jak potrafiłem a trzasnąłem drzwiami niechcący. Teraz czeka mnie naprawdę ciężka robota bo muszę odnaleźć Arisse, a jak słyszałem gdy Roxy krzyczała przed tym jak ją złapałem i uwięziłem aby uciekła do Toy Roxy, a ona umie idealnie kryć siebie i innych więc musze zacząć szukać.

sobota, 30 maja 2015

Piosenka Tygodnia

Ludziska ! i inne istoty... 
Jak zauważyliście u góry jest zakładka  ,, Piosenka Tygodnia ''
Co tydzień będzie tam inna piosenka . 
Dzięki za uwagę ;) 

[ Technik ] CiaSteczko <33

piątek, 29 maja 2015

Rozdział V

Rozdział 5
Perspektywa Arissy
Idąc ciemnym korytarzem, Roxy trzymała mnie bardzo mocno i nie miała zamiaru mnie puścić.
~Roxy, czy na pewno wszystko dobrze?-pytam, zdziwionym i zatroskanym głosem.
~Tak, po prostu nie chcę, żeby Ci się coś stało.-mówi złym głosem i jednocześnie słychać w nim nutkę smutku.
~Co...! Jak coś złego?! Roxy! O co chodzi...?!- pytam przerażona i próbowałam uciec, ale Roxy trzymała mnie za mocno. Miałam takie przeczucie, że ktoś nas śledzi..., po kilku minutach uspokoiłam się i zapanowała cisza przed burzą. Roxy skręciła do wielkiego pokoju..., i nagle zza pleców Roxy coś wyskoczyło prosto na nią, i zaczęło ją atakować. Okazało się, że to był..., Golden Freddy. Roxy odepchnęła go na bok i krzyknęła do mnie.
~Aris, uciekaj...! Znajdź Toy Roxy i powiedz jej, aby cię gdzieś ukr...- nie dokończyła, ponieważ Golden Freddy złapał ją mocno i zakrył usta, aby nie mogła krzyczeć. Stałam jak wryta, lecz po kilku sekundach rzuciłam się do wyjścia. Pobiegłam w stronę pokoju gdzie znajdowała się Toy Chica. Gdy postanowiłam, że wrócę do Roxy i zobaczę co się z nią stało..., zobaczyłam dwie fioletowe...smukłe sylwetki stanęłam jak wryta i jedyne co mogłam zrobić to się na nich gapić. Lecz gdy stanęli w świetle, nie mogłam uwierzyć własnym oczom..., już wiem! Roxy mi kiedyś o nich opowiadała, ale nie wierzyłam w ich istnienie. Staliśmy tak w ciszy, chyba pięć minut. Gdy odzyskałam władzę nad moimi nogami, ruszyłam gdzie pieprz rośnie, nagle trafiłam na ślepą uliczkę.
Jak chciałam zawrócić to wpadłam na Purple Girl i się przewróciłam. Myślałam, że to mój koniec, że nie mam szans..., nagle poczułam na swoim ramieniu zimną i zarówno żelazną dłoń, po kilku sekundach właściciel tej ręki zaczął się wyłaniać z cienia. Gdy tak się przyglądałam tajemniczej postaci, to wyglądała trochę jak..., jak Roxy?! Ale była nowa i błyszcząca.

Perspektywa Roxy
Czułam się dziwnie. Byłam związana i nie mogłam się ruszyć, Golden Freddy trzymał mnie na swoim ramieniu jak worek z piaskiem idąc do ciemnego, i nawet nie małego pokoju. Było mi nawet wygodnie, ale miałam z tego satysfakcję, że zostałam porwana...gdy się zatrzymał, łagodnie posadził mnie na podłodze, i mówiąc.
~I teraz nie będziesz mi wchodzić w drogę.-oznajmił łagodnie. Chciałam, coś powiedzieć, ale miałam zaklejone usta taśmą. Odwrócił się i poszedł zatrzaskując drzwi, pochyliłam się, i rozmyślałam czy Arissa miała choć cień szansy niż ja.

I tak oto kolejny rozdział :D
Szczerze, to nie ja go wymyśliłam, tylko Roxy xD (bo ja nie miałam weny xD ) więc jednak ona ma talent (lepszy niż ja xD :( ) no nie ważne ty na dole pojawią się słowa od Roxy, do was :* ~ Aris :*

Hej tu Roxy, ten rozdział wymyśliłam ja bo Aris (Julka) dostała górę nauki xD, dobra to są słowa ode mnie dla Was kocham was BUZIOLE :***** ~ Roxy :D

PS. Czytasz? Zostaw po sobie jakis slad :* 

środa, 27 maja 2015

Hej jestem Roxy ;P

Siema Jestem Roksana (ulubiony animatronik Arissy)
Mam 12 lat, lubię fnafa i moje najlepsze przyjaciółki :
Monikę i Julkę (Aris)
Założyliśmy tego Bloga aby dzielić się z wami naszymi własnoręcznie zrobionymi historiami o Roxy i Arissie.
Lubie grać we Fnafa 1, 2 i 3 :*
Uwielbiam śpiewać a szczególnie piosenki z Fnafa <3 W wolnym czasie rysuje rysunki i projekty z Fnafa xD
Jeśli masz jakieś pytanie napisz do mnie a postaram się odpowiedzieć :)
Miłego czytania